„Morandówka” pięknieje

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Po latach braku aktywności w branży gastronomicznej, hotelowej i kulturalnej jeden z najlepszych adresów w Zamościu powraca w dobrym stylu. W ubiegłym roku Firma BEST Henryk Ryczek wygrała przetarg na dzierżawę „Morandówki”, reprezentacyjnej kamienicy przy Rynku Wielkim w Zamościu.

Już tylko dni dzielą nas od otwarcia zacnego obiektu, który w świadomości zamościan i turystów odwiedzających nasz Hetmański Gród jest synonimem wzorcowej kamienicy, typowej wilii włoskiej, którą, na życzenie fundatora Zamościa Jana Zamoyskiego, kanclerza i hetmana wielkiego koronnego, zaprojektował i rozpoczął budować architekt z włoskim rodowodem Bernardo Morando.
W rękach jego potomków ta najstarsza z kamienic w Zamościu, mieszcząca się pod adresem Staszica 25, była do końca XVII w. Przechodziła różne koleje losu, zapisując w swojej historii nazwiska zamojskich patrycjuszy jako jej właścicieli, w tym czasie dziedziniec oddając we władanie piwowara i browaru. Mieszkali w niej rektorzy Akademii Zamojskiej, a na przełomie XVIII/XIX wieku włoski architekt Henryk Ittar.

„Morandówka” doświadczyła przebudowy po pożarze w połowie XVIII w., usunięcia attyk, prac restauracyjnych przed i po II wojnie światowej. Kompleksowe prace konserwatorskie kamienicy przeprowadzono w latach 1977-80. W ubiegłym roku, odnowioną za unijne pieniądze kamienicę o łącznej powierzchni użytkowej ponad tysiąca metrów kwadratowych, miasto Zamość ponownie wystawiło do przetargu – po kilkuletniej przerwie spowodowanej perypetiami z byłymi dzierżawcami – definiując jej przeznaczenie jako działalność gastronomiczną i hotelową oraz kulturalną.
Nowy dzierżawca wzorcowej kamienicy Zamościa Firma BEST Henryk Ryczek stanęła przed nie lada wyzwaniem, może nie tak dużym jak przed z górą czterema wiekami Bernardo Morando, planując i budując nasze „Miasto Arkad”, ale w skali współczesnego Miasta – jak najbardziej, aby uczynić z tego obiektu miejsce niezwykłe, popularne i lubiane, zarówno przez zamościan jak i gości z całego świata.
Najstarsza z renesansowych kamienic, położona w centrum Zamościa, vis a vis zabytkowego Ratusza, ma szanse sprostać najbardziej wyrafinowanym gustom gości. Po pierwsze wynika to z naszej tradycyjnej staropolskiej gościnności, a po drugie – z dobrej umiejętności radzenia sobie nowego dzierżawcy „Morandówki” w świecie biznesu. Nie bez znaczenia jest fakt dysponowania w tym gastronomiczno – noclegowym projekcie unikatowymi wnętrzami i świetną lokalizacją.
W jednym czasie obiekt może przyjąć około 180 gości. Na bogaty kompleks gastronomiczno-noclegowy „Morandówka” składają się: dwie duże sale restauracyjne na parterze kamienicy, jedna typowo klubowa z trzema telewizorami, sala konferencyjno-bankietowa na pierwszym piętrze zdobiona XVII-wiecznymi polichromiami, a także 30 miejsc noclegowych w 15 nowocześnie, na poziomie trzy-czterogwiazdkowych hoteli, wyposażonych pokojach. Przed kamienicą, wraz z początkiem sezonu, rozpocznie swoją działalność ogródek kawiarniany. Gdy zawiedzie aura, ale nie tylko, goście będą mieli do dyspozycji oryginalną piwnicę „Morandówki”, która również może być miejscem spotkań ludzi o dobrym smaku, także artystycznym.

Urokliwe patio – dziedziniec kamienicy zyska nowy wymiar turystyczno-artystyczny. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że państwo Małgorzata i Henryk Ryczek, którzy z niejednego pieca chleb jedli, znakomicie czują potencjał unikatowego miejsca. Świadczy o tym nie tylko przeprowadzenie gruntownego remontu obiektu, także wsparcie się profesjonalistami i solidnie dobraną grupą pracowników, którym przyjdzie obsługiwać gości z całego świata już od pierwszych dni kwietnia br. Wyjątkowa dbałość o komfort gości przejawia się w precyzji doboru wystroju i wyposażenia wnętrz, zacnego zestawu dań kuchni włoskiej i staropolskiej oraz najwyższą dbałością o połączenie klimatu XVII w. kamienicy z tak oczekiwaną przez współczesnych gości – najwyższą jakością produktu i usługi. Te dwa w jednym może być dobrym rozwiązaniem, ku satysfakcji Klientów i zadowoleniu właścicieli „Morandówki”. Zatem hasło „Spotkajmy się w Morandówce” staje się realne.
(info. Teresa Madej)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *