Ulica Poetycka – „Architekci naszej rzeczywistości”

W niedzielę 20.09.2015 rozpoczęła się kolejna edycja Ulicy Poetyckiej. W tym roku patronuje jej projekt pn. „Architekci naszej rzeczywistości”. Bohaterem jest Stefan Miler, przyrodnik, poeta, legionista.

Zatem, zdążając ku czasom Stefana Milera, odtwarzane są klimaty Zamościa lat 20 i 30 ubiegłego wieku. Nawiązuje do tradycji literackich Zamościa instalacja literacka na schodach Ratusza i składa się z cytatów wybranych z twórczości pisarzy związanych z naszym miastem: Szymona Szymonowica, Bazylego Rudomicza, Sebastiana Klonowica, Icchocka Pereca, Hugo Kołłątaja, Stanisława Staszica, Bolesława Leśmiana, Stefana Milera, Zygmunta Klukowskiego, Zdzisława Stroińskiego, Michała Bojarczuka, Haliny Rogińskiej, Marka Grechuty.

O godz. 16.00 w Galeria Stalowa, ul. Grodzka 15 odbył się Turniej Literacki na który należało złożyć dowolny wiersz lub prozę – podyktowane wyobraźnią a następnie odczytać podczas popołudniowego spotkania w Galerii.

O godz. 17.15 odbył się koncert zespołu Ofensywa Brunetów.
Zespół w składzie ; Kinga Popytak, Maciej Dziewulski, Bogdan Nowak, Piotr Orzechowski.

Zespół istnieje od 2010 roku. Wykonuje autorskie piosenki do tekstów własnych oraz m.in. Doroty Chróścielewskiej i Bolesława Leśmiana. Ma na koncie płytę „Czarna złota jesień”.

Zaczęliśmy grać te nasze piosenki, a to było bardzo dawno temu. Graliśmy głównie w górach, w Bieszczadach, bo trudno ten rodzaj muzyki „oderwać” od gór. Myśmy te Bieszczady złazili wzdłuż i wszerz. Niejedne trampki tam zniszczyliśmy. Przerwa – 10 lat, może więcej, dwanaście.. Trochę szkoda tej przerwy, a może i nie. Dorośliśmy do tej muzyki. To nie jest tak, że ta muzyka nie ma odbiorców. To, że bardów nie grają w radiu, w Esce, to nie znaczy, że ludzie nie chcą słuchać poezji… Jesteśmy zwykłymi facetami, mieszkamy tutaj, to jest nasze miasto, tu się urodziliśmy, tu są nasze inspiracje, tu są nasze przyjaźnie. Skoro jesteśmy stąd – to chcemy opowiadać historie z Zamościa. Nawet jeżeli się nie przebijemy. Marek Grechuta wyjechał, a mieszkał ode mnie 3 kamienice. Leśmian – mieszkał też niedaleko. Był stąd. On potrafił tworzyć tutaj literaturę/poezję na światowym

Fotorelacja Mirosław Chmiel.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *