21.10.2013 r.Zamojszczyzna jakie cudne….. czy gaz łupkowy.

21.10.2013 w Delegaturze Urzędu Wojewódzkiego w Zamościu ul. Partyzantów 3 odbyła się konferencja o zagrożeniach związanych z wydobyciem gazu łupkowego na Zamojszczyźnie.
Konferencję zorganizowało Wiesław Gryń, prezes Zamojskiego Towarzystwa Rolniczego oraz Szymon Kuczyński, wiceprezes Krajowego Zrzeszania Producentów Rzepaku, powodem jej zorganizowania są, odbywające się obecnie w gminach, konsultacje społeczne dotyczące planowych prac poszukiwawczych.
Spotkanie zgromadziło w przeważającej mierze rolników – przeciwników wydobycia gazy łupkowego w gminach ze wschodniej części Zamojszczyzny.Zdaniem prezesa Wiesława Grynia, firmy wydobywcze: Orlen, PGNiG i Chevron i ministrowie nie są zainteresowani uczestniczeniem w dyskusji.
Prezes Zamojskiego Towarzystwa Rolniczego zadawał pytania i informował , że obecnie są wydawane koncesje poszukiwawcze gazu łupkowego a jeśli okaże się że są pozytywne to koncesje staną się automatycznie koncesjami na wydobycie.
Zamojszczyzna posiada jedne z największych zasobów wody pitnej, kto odpowiadać będzie w przypadku zniszczenia zasobów wód i środowiska , czy nas na to stać,, aby się opłacało wydobycie musi być około 5 tyś. odwiertów, infrastruktura drogowa. Przedstawione zostały filmy ,które pokazują jak wyglądają tereny na których jest wydobycie gazu łupkowego.
Profesor dr hab. inż. Andrzej Szczepański z krakowskiej AGH, ekspert przedstawił możliwe zagrożenia dla wód zalegających na dużych głębokościach, które mają znaczenie – zdaniem hydrologów – strategiczne, jednak nie są pod szczególną ochroną.
Zadawał pytania co z wodą popłuczkową, czy te odwierty będą szczelne, czy woda nie zostanie skażona .
Okazuje się że jest więcej pytań niż odpowiedzi a jeśli już jakieś są to są nie do końca pełne.
Wszyscy , którzy decydują się na oddanie swojej działki muszą sobie sami odpowiedzieć i przemyśleć czy znają całą prawdę o wydobyciu gazu łupkowego czy chodzi tylko o pieniądze a reszta mnie nie obchodzi.

Zapraszamy na fotogalerię

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *