Silny wiatr nad regionem. Strażacy interweniowali 35 razy jednego dnia
06 kwietnia 2026 roku służby ratownicze w regionie miały pełne ręce pracy. Silne, porywiste podmuchy wiatru doprowadziły do licznych zdarzeń wymagających interwencji straży pożarnej. Na szczęście, mimo skali zniszczeń, nikt nie odniósł obrażeń.
Pierwsze interwencje już od rana
Do godziny 10:50 strażacy wyjeżdżali aż 11 razy do zdarzeń związanych z silnym wiatrem. Większość interwencji dotyczyła usuwania skutków wichury i przywracania bezpieczeństwa na drogach.
- 9 zdarzeń związanych było z usuwaniem połamanych i powalonych drzew blokujących przejazd,
- 2 interwencje dotyczyły zabezpieczania uszkodzonych dachów.
Bilans dnia: 35 zdarzeń
Według aktualizacji na godzinę 20:00, liczba interwencji wzrosła do 35 zdarzeń. Strażacy przez cały dzień usuwali skutki niebezpiecznej pogody.
Najczęstsze działania:
- 30 interwencji – usuwanie powalonych drzew,
- 4 uszkodzone dachy, w tym:
- 3 budynki mieszkalne (Płoskie, Sitaniec-Wolica, Łabunie),
- 1 budynek gospodarczy w miejscowości Kulików,
- 1 uszkodzony pojazd – w Szczebrzeszynie przy ul. Błonie, gdzie na samochód spadło drzewo.
Największe straty w Płoskiem
Najpoważniejsze szkody odnotowano w miejscowości Płoskie, gdzie silny wiatr zerwał dach budynku. Z kolei w Łabuniach strażacy przeprowadzili skomplikowaną akcję zabezpieczenia konstrukcji – oderwaną część dachu przymocowano do stabilnych elementów przy użyciu drabiny mechanicznej.
Wspólna akcja OSP i PSP
W działaniach ratowniczych brały udział zarówno jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej (OSP), jak i Państwowej Straży Pożarnej (PSP). Dzięki ich szybkim i skoordynowanym działaniom udało się sprawnie usunąć skutki wichury oraz zapobiec dalszym zagrożeniom.
Silne wiatry, które przeszły przez region 6 kwietnia 2026 roku, spowodowały liczne utrudnienia i szkody materialne. Najważniejszą informacją pozostaje jednak fakt, że nikt nie ucierpiał, a sytuacja została szybko opanowana dzięki zaangażowaniu służb ratowniczych.
/KM PSP Zamość
Fot. asp. Hubert Drążek












