Zapłacisz mandat, jeśli kupisz auto używane z takimi oponami
Warszawa, 22 kwietnia 2026 r. – Jeśli ktoś kupił samochód używany i wybiera się nim na majówkę
lub letnie wakacje, koniecznie powinien sprawdzić zgodność indeksu opon z homologacją auta. Jak
wskazują eksperci AAA AUTO część aut sprzedawana jest na rynku wtórnym z oponami zimowymi
lub całorocznymi, a te mają indeksy prędkości niższe od opon letnich. Policja, szczególnie w Austrii,
Niemczech i Włoszech, w takich sytuacjach jest nieubłagana.
Strategia wielu kierowców polegająca na używaniu latem opon zimowych jest nie tylko dość niebezpieczna, ale może też znacznie podbić koszty w drodze na majówkę i wakacje na południe Europy. Od zeszłego roku włoska policja Stradale sprawdza tzw. indeksy prędkości i nośności opon, czyli kombinację cyfr oraz liter umieszczonych na boku każdej opony, głównie w przypadku zagranicznych turystów.
„Policjanci w niebiesko-białych mundurach nie sprawdzają, czy opony mają oznaczenia szczytu
górskiego i płatków śniegu, czyli opon zimowych i całorocznych, ale czy indeksy prędkości i nośności
są zgodne z danymi w dowodzie rejestracyjnym pojazdu lub danymi producenta auta. Powód jest
prosty, większość opon zimowych i uniwersalnych ma te indeksy niższe niż opony letnie. Celem
działań policji jest zmuszenie kierowców do jazdy na oponach letnich, które mają znacznie lepsze
i bezpieczniejsze właściwości jezdne na rozgrzanych drogach” – powiedziała Karolina Topolova,
dyrektor generalna i prezes zarządu AURES Holdings, operatora międzynarodowej sieci autocentrów
AAA AUTO.
Nie tylko we Włoszech może spotkać nas przykra niespodzianka, ale także w Austrii, Niemczech czy
Szwajcarii, gdzie policja sprawdza zgodność opon (nośności i prędkości) z homologacją najbardziej
rygorystycznie i karze z całą surowością. Nawet lekkie odstępstwa mogą się skończyć pokaźnym
mandatem, a nawet zakazem dalszej jazdy. W tranzytowych Czechach i na Słowacji kontrole policji
także się zdarzają, ale rzadziej niż w krajach zachodnich.
W Polsce policja może sprawdzić zgodność indeksów opon z danymi producenta samochodu
podczas każdej kontroli drogowej, ale są miejsca i sytuacje, gdzie robi to częściej, tj. na trasach
krajowych i autostradach, w okolicach przejść granicznych, po kolizji lub wypadku. W Polsce dowód
rejestracyjny zwykle nie zawiera indeksów opon, dlatego policja może się odwołać do danych
producenta auta, tabliczki znamionowej i homologacji. Jeśli indeksy prędkości i nośności opon są
niższe niż wymagane, grozi mandat w wysokości 500 zł lub zatrzymanie dowodu rejestracyjnego, a
podczas wypadku kierowca może mieć poważny kłopot z wypłatą ubezpieczenia.
Jak to wygląda w praktyce w przypadku konkretnego samochodu? Eksperci AAA AUTO wybrali
rodzinne kombi Renault Espace z 2018 roku, idealne auto na wakacje z oponami w rozmiarze
235/55 R19. W homologacji technicznej opona o tym rozmiarze ma indeks 101 W. Pierwsza liczba
oznacza maksymalną nośność opony, w tym przypadku 825 kg, a następnie W, czyli maksymalną
prędkość konstrukcyjną opony, w tym przypadku 270 km/h.
„Ten samochód powinien zawsze być wyposażony w opony o takich parametrach. Jednak w
przypadku opon zimowych i całorocznych M+S zezwala się na stosowanie opon o niższej kategorii
prędkości, ponieważ nie wszystkie rozmiary zimowe występują w wymaganych indeksach. W
przypadku naszego Renault Espace można zastosować na przykład oponę 105 V, czyli o nośności
925 kg i prędkości 240 km/h. Niestety, jeśli policja we Włoszech zwróci na to uwagę, wystawi mandat od 422 do prawie 1 700 euro, czyli ponad 7 200 zł, ale może też odebrać prawo jazdy lub zabronić dalszej podróży” – zwraca uwagę Karolina Topolova.
Problem może pojawić się także, jeśli zdecydujemy się kupić opony letnie, a przed zakupem
zapiszemy dane z opon zimowych, które są zamontowane w samochodzie. Dlatego, zawsze należy
kierować się wyłącznie danymi zawartymi w homologacji samochodu. W przypadku opon letnich
indeks prędkości musi być równy lub wyższy niż zalecany przez producenta, niższa wartość jest
niedopuszczalna.
Kompromisem są opony całoroczne. „Do niedawna producenci opon postrzegali je jedynie jako
produkt marginalny w segmencie tanich opon, ale to już nie jest aktualne. W przypadku najnowszej
generacji opon całorocznych, producenci premium deklarują o 50 proc. dłuższy przebieg niż
wcześniej, co oznacza, że opony wytrzymują nawet dwa dodatkowe sezony. Wysokiej jakości opony
całoroczne mogą wytrzymać kilka lat w przypadku tych kierowców, którzy nie pokonują dziesiątek
tysięcy kilometrów rocznie” – mówi Karolina Topolova, dodając, że właściwości jezdne opon
całorocznych uległy ostatnio znacznej poprawie, co potwierdzają wyniki testów konsumenckich. „W
naszych warunkach geograficznych zestaw właściwości opon całorocznych jest w pełni wystarczający
przez większość roku. Osiągają one doskonałe wyniki podczas ciepłej pogody, w deszczu i przy
lekkim śniegu. Ich granicą są jednak warunki ekstremalne. I takie same są przepisy zagraniczne” –
podsumowuje Karolina Topolova, dyrektor generalna i prezes zarządu AURES Holdings, operatora
międzynarodowej sieci autocentrów AAA AUTO.
Biuro Prasowe AAA AUTO
Zdjęcie: La Stampa, 2026

