Memoriał dla Trenera

Nie będzie słowa przesady w stwierdzeniu, że gdyby nie Henryk Grabczak to piłki ręcznej w Zamościu mogłoby nie być. A jeśli ktoś wpadłby na pomysł założenia sekcji szczypiornistów, to z pewnością krajobraz wyglądałby zupełnie inaczej. Pamięci zmarłego w 2014 roku trenera i pedagoga poświęcono memoriał z udziałem Padwy Zamość i drużyn pierwszoligowych.

Jednodniowy turniej w Zamościu, w którym swój udział zapowiedziały Czuwaj Przemyśl i PWSZ Tarnów – drużyny z zaplecza PGNiG Superligi – planowany był od dawna. Konfrontacja z silnymi rywalami jest bowiem jednym z etapów przygotowań do sezonu drugiej ligi, który wystartuje za mniej więcej miesiąc. W przysłowiowym międzyczasie w klubowych gabinetach narodziła się idea, aby rywalizacji nadać dodatkowego „smaczku”.
– O memoriale poświęconym pamięci Henryka Grabczaka myśleliśmy od pewnego czasu, ale brakowało kropki nad „i”. Tym jednak razem uznaliśmy, że pierwszoligowi przeciwnicy nadadzą imprezie szczególnego charakteru. Wykonaliśmy pierwszy krok i będziemy tę tradycję kultywować – mówi Sławomir Tór, wiceprezes Padwy i zarazem wychowanek Henryka Grabczaka.
W ceremonii otwarcia wzięła udział Pani Donata Grabczak, małżonka Trenera wraz z córką. W przerwie między meczami delegacja wychowanków patrona memoriału złożyła kwiaty na grobie znajdującym się przy ul. Peowiaków w Zamościu.

W turnieju najlepiej poradzili sobie szczypiorniści Czuwaju Przemyśl, którzy wygrali oba swoje spotkania. Najbardziej zacięte było pierwsze starcie przeciw gospodarzom. Przemyślanie przez zdecydowaną większość spotkania utrzymywali cztero-pięciobramkową przewagę, ale w końcówce rozluźnili się i pozwolili drugoligowcowi dojść do głosu. Zamościanie mieli nawet szansę na zwycięstwo, ale zgubili piłkę w ostatniej akcji i nadziali się na kontrę, którą wykończył Paweł Puszkarski.
W meczu przeciw ekipie z Tarnowa dominacja Czuwaju nie podlegała już dyskusji.
W zamykającym memoriał starciu Padwy z PWSZ Tarnów to gospodarze długimi fragmentami mieli inicjatywę. W końcówce opadli z sił i co chwila nadziewali się na kontry wyżej notowanego rywala. W najbliższą środę zamościanie rozegrają kolejny sparing. Tym razem do Zamościa przyjadą rezerwy Azotów II Puławy.

MKS Padwa – Czuwaj Przemyśl 26:27 (9:14).
Padwa: Bąk, Drabik, Wnuk – Fugiel 8, Adamczuk 4, Maciocha 3, Bigos 3, Sałach 2, Gałaszkiewicz 2, Pieczykolan 2, Samoszczuk 2, Łasocha, Lewusz, Juźwiak, Kozyrski.
Czuwaj: Szczepaniec, Sar – Puszkarski 5, Kroczek 5, Obydź 4, Kubik 3, Bajwoluk 3, Król 3, Biernat 2, Stołowski 1, Nowak 1, Kijanka.

Czuwaj Przemyśl – PWSZ Tarnów 32:24 (14:12)
Czuwaj: Szczepaniec, Sar – Puszkarski 9, Stołowski 5, Kroczek 4, Kubik 3, Bajwoluk 3, Król 3, Obydź 3, Biernat 2, Nowak, Kijanka.
Tarnów: Sądowicz, Jastrząb, Ciochoń – Wajda 6, Nowak 5, Mogielnicki 4, Kowalik 3, Jewuła 2, Drobiecki 1, Bielamowicz 1, Misiewicz 1, Sanek 1, Kucharzyk, Spieszny, Frycz, Niemiec.

Padwa Zamość – PWSZ Tarnów 21:25 (13:9)
Padwa: Bąk, Drabik, Wnuk – Bigos 5, Fugiel 5, Samoszczuk 3, Gałaszkiewicz 3, Sałach 2, Adamczuk 1, Pieczykolan 1, Maciocha 1, Lewusz, Juźwiak, Kozyrski.
Tarnów: Sadowicz, Jastrząb, Ciochoń – Nowak 7, Wajda 4, Misiewicz 3, Mogielnicki 3, Sanek 2, Kucharzyk 2, Jewuła 1, Spieszny 1, Kowalik 1, Drobiecki 1, Bielamowicz, Niemiec.

Spotkania sędziowali: Rafał Puszkarski (Legionowo), Grzegorz Młyński (Zwoleń).

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *