Maska wenecka – wystawa fotografii Witolda Miąsika

Już 6 czerwca w Morandówce przy ul. Stanisława Staszica 25 otwarta zostanie wyjątkowa wystawa fotografii pt. Maska wenecka, której autorem jest Witold Miąsik.

W maskach wszyscy są sobie równi. Arystokrata i biedak, kupiec i rzemieślnik, strażnik i rzezimieszek, urzędnik i artysta, pani domu i służąca, zakonnica i kurtyzana, rzeźnik i skryba, rybak i marynarz, żołnierz i szpieg, panna i mężatka, kawaler i wdowiec. Zakładając maskę, pozbywają się własnej tożsamości, kryją twarz i stają się anonimowi. Tajemniczy. Nie do rozpoznania. Mogą być każdym, mogą być nikim. Mogą być, kim tylko chcą.
Tradycja masek weneckich sięga co najmniej XIII wieku, a prawdopodobnie nawet dawniej. Nie wiadomo jednak dokładnie, skąd się wzięła. Jedna z legend mówi o tym, że gdy na początku XIII wieku Wenecja podbiła Konstantynopol, to do miasta sprowadzono wiele muzułmanek, a te – jak wiadomo – zakrywają twarze. I od nich przejęli ten zwyczaj mieszkańcy Wenecji.
A bardziej prawdopodobnie: Wenecja, leżąca na wysepkach, jest w sumie miastem niedużym i mieszkańcy doskonale się znali. Maski zaczęli nosić więc dla zachowania prywatności. Zakrywająca twarz osoba była nierozpoznawalna, więc mogła sobie na więcej pozwolić. No i zamaskowani mieszkańcy byli sobie równi.

(cytat z opisu wystawy)

Organizatorami wystawy, która jest jednym z elementów 12. Zamojskiego Festiwalu Kultury „arte, cultura, musica e…” są Zamojska Grupa Fotograficzna GT i Orkiestra Symfoniczna im. Karola Namysłowskiego.
Dla zwiedzających dostępna będzie do 10 lipca.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *