Bronisław Huberman wirtuoz skrzypiec a Zamość

030

Katolickie Stowarzyszenie ,,Civitas Christiana” w Zamościu zorganizowało spotkanie poświęcone wybitnemu wirtuozowi skrzypiec Bronisławowi Hubermanowi posiadającemu swe korzenie rodzinne w Zamościu.
Spotkanie odbyło się w dniu 04.04.2016 r (poniedziałek) o godz. 16:00 w sali koncertowej Państwowej Szkoły Muzycznej I i II stopnia im. Karola Szymanowskiego w Zamościu.

W programie w pierwszej części – Słynnego Wirtuoza Związki z Zamościem referat Andrzeja Kędziory odczytał Łukasz Kot, następnie odbył się koncert uczniów i nauczycieli Państwowej Szkoły muzycznej I i II stopnia im. K. Szymanowskiego w Zamościu –  koncert poprowadził Władysław Swacha

Koncert uczniów:
Kamila Stechnij uczennica z klasy Krzysztofa Stopy wykonała Prelude z III Partity E-dur Jana Sebastiana Bacha na skrzypce solo, Maja Świder uczennica z klasy Leszka Firka wykonała Kaprys nr 12 op.35 Jacoba Donta na skrzypce solo, Anna Mar Vidal Farion uczennica z klasy Władysława Swachy wykonała cz.I Sonatiny G-dur op.100 na skrzypce i fortepian i Melodię Piotra Czajkowskiego akompaniował p.Arkadiusz Twarożek, Gabriela Kleban z klasy Krzysztofa Stopy wykonała Krakowiaka Romana Statkowskiego akompaniowała p.Joanna Kleban, nauczyciel klasy skrzypiec Wladyslaw Swacha wykonał Kaprys polski Grażyny Bacewicz na skrzypce solo.

Na zakończenie spotkania odbyła się projekcja filmu – Bronisław Huberman, czyli zjednoczenie Europy i skrzypce w reż. Piotra Szalszy

Wybrane fragmenty z referatu p. Andrzeja Kędziory pt. Słynnego wirtuoza związki z Zamościem wygłoszonego podczas spotkania zorganizowanego przez Katolickie Stowarzyszenie ,,Civitas Christiana” w Zamościu w dniu 04.04.2016 r. pt. ,,Popołudnie z Bronisławem Hubermanem” w sali koncertowej Państwowej Szkoły Muzycznej I i II stopnia im. Karola Szymanowskiego w Zamościu.

O Hubermanie po raz pierwszy przeczytałem w niepublikowanych wspomnieniach Zygmunta Klukowskiego. Zdawkowo wspomina tam pielęgniarkę, położną z zamojskiego szpitala Leonię Huberman, cytuję – „siostrę słynnego muzyka”. Drugi taki ślad znalazłem w przedwojennym „Głosie Lubelskim” – wzmiankę jak po wielkim pożarze Nowego Miasta w Zamościu, jako jednym z pierwszych, którzy pospieszyli z pomocą poszkodowanym był „skrzypek Huberman rodem z Zamościa”, ofiarując 300 zł. (…) W „Rejestrze stałych mieszkańców Zamościa”. Pod nr 1 ul. Obwodowej (Peowiaków) a więc adresem szpitala, jako tam zamieszkałą odnalazłem Leonję Huberman, z datą i miejscem urodzenia – 1883 w Zamościu. Po poszukiwaniach w skorowidzach założonej w 1912 r. – wcześniejszej księdze rejestrowej – Hubermanów znalazłem pod nr 56. Wpisani są po rosyjsku i częściowo już po polsku. Jest również Bronisław. Aby nie było wątpliwości – w rubryce zawód widnieje informacja „skrzypek – wirtuoz”. Zgadza się też data urodzenia. Dla Zamościa najważniejszy jest oczywisty fakt, że Bronisław Huberman jeden z najwybitniejszych, światowej sławy wiolinistów naszych czasów wg dokumentów był mieszkańcem Zamościa. (…) Zapisany jest zresztą dwukrotnie, najpierw w języku rosyjskim z adnotacją „przy matce” (podówczas wdowie), więc jako osoba niesamodzielna, i to w czasie, gdy objechał już pół świata. (…) W nowej założonej w 1933 r. księdze z Hubermanów została tylko wspomniana na początku szpitalna położna, stryjeczna siostra Bronisława i kilka osób nie należących bezpośrednio do tej rodziny. Można założyć, że artysta, obywatel świata krążąc między zaborami, państwami, kontynentami zamieszkał tu przejściowo, co urzędnik skrupulatnie zarejestrował. Potem przez nieuwagę, czy brak czasu, Huberman zignorował przepisy i nie dopełnił urzędowego obowiązku wyrejestrowania się z ksiąg Zamościa. W księdze pod jego nazwiskiem znajdujemy również jako mieszkankę Zamościa żonę Elzę Małgorzatę Galafres ur. w Berlinie. W rejestrze figuruje matka Bronisława Hubermana – Etla z domu Goldman, ur. w 1863 we Włodawie. Ojciec Jankiel w tym czasie już nie żył. Oboje, Etla i Jankiel, w Polskim Słowniku Biograficznym wymienieni są jako Aleksandra i Jakub, z informacją, że byli rodziną inteligencką. Pod opieką matki znajdowali się jeszcze zapisani w zamojskim rejestrze dwaj młodsi synowie: Leopold i Stanisław. Brak informacji w rejestrze odnośnie ojca utrudnia ustalenie kiedy Hubermanowie osiedli w Zamościu. W przytaczanej już księdze zapisany jako mieszkaniec domu nr 56 jest również brat Jankiela vel Jakuba – Mordko Chaim Huberman z rodziną, który urodził się w 1852 r. w Szczebrzeszynie. Z dużą dozą prawdopodobieństwa należy sądzić, że obaj pochodzili z tego miasteczka. Pozostaje więc pytanie, czy Huberman w ogóle był w Zamościu? W latach 20-tych wiele koncertował również w Polsce, chociażby we Lwowie. Więc trudno sobie wyobrazić, aby nie wstępował do Zamościa, z którym łączyły go nie tylko urzędowe, biurokratyczne, a jak wskazuje reakcja na pożar Nowej Osady także sentymentalne relacje. Niewątpliwie istniał więc związek Bronisława z Zamościem.

Pozostaje wyjaśnić gdzie stał dom Hubermanów. Z kolejności zapisów w księdze wynika, że następna posesja należała do Dichterów (nr 57), a pod kolejnym numerem (nr 58) znajdowało się zamojskie Podkarpie. Dom Dichterów stał od przeszło stu lat przy obecnej ulicy Staszica. Od zachodu dom a właściwie zajazd Dichterów stykał się z kamieniczką Hubermanów.

Przy ul. Staszica nr 6 w ustalonym przez nas miejscu pod ówczesnym adresem ul. Franciszkańska 4 rzeczywiście z Dichterami sąsiaduje Ch. (Chaim) Huberman. W wykazie właścicieli mieszkańców z 1937 są już tylko spadkobiercy Szajndli Huberman (wdowy po Chaimie). Kamienica – dwukondygnacyjna, z poddaszem, wzniesiona, w poł. XIX w.

 

Współorganizatorzy wydarzenia: Państwowa Szkoła Muzyczna I i II stopnia im. Karola Szymanowskiego w Zamościu, Archiwum Państwowe w Zamościu oraz Katolickie Stowarzyszenie ,,Civitas Christiana” w Zamościu.

Fotorelacja Janek Cios

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *