Pracowali zamiast się leczyć

Zamiast skupić się na leczeniu podczas zwolnienia lekarskiego dorabiali u drugiego pracodawcy albo prowadzili własny biznes. Na nieprawidłowym korzystaniu ze zwolnienia lekarskiego przyłapał ich Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Instytucja właśnie podsumowała kontrole zwolnień lekarskich za pierwsze półrocze 2018 roku.

ZUS sprawdzał, czy chorzy prawidłowo korzystają ze zwolnień lekarskich – czy w tym czasie np. nie pracują, co jest niedozwolone. Inspektorat ZUS w Zamościu (obsługuje w tym zakresie powiaty: Zamość, zamojski i hrubieszowski) zakwestionował z tego powodu 21 zwolnień. Warto pamiętać, że takie kontrole prowadzą również samodzielnie pracodawcy, którzy zatrudniają powyżej 20 osób.

Jakie były przykładowe nieprawidłowości w regionie? Pewna kobieta wykorzystała zwolnienie lekarskie na udział w kursie na prawo jazdy i w tym czasie zdawała też egzamin. Inna roznosiła gazetki reklamowe. Pewien mężczyzna na zwolnieniu konserwował urządzenia na basenie. Kolejny zamiast się leczyć organizował i prowadził zajęcia sportowe. Nie wolno też pracować zarobkowo na świadczeniu rehabilitacyjnym – tę zasadę złamała kobieta, która służyła jako żołnierz niezawodowy w trakcie świadczenia.

W ramach drugiego rodzaju kontroli lekarze orzecznicy ZUS badali, czy korzystający ze zwolnień mieszkańcy regionu faktycznie byli niezdolni do pracy w dniu kontroli. W efekcie 11 zwolnień trzeba było skrócić, bo ubezpieczeni mogli już wrócić do pracy.

Dodatkowo ZUS ma obowiązek zmniejszać zasiłek, gdy ubezpieczony spóźni się z dostarczeniem zwolnienia lekarskiego do Zakładu lub pracodawcy. Obniża również wysokie świadczenia chorobowe do ustawowego limitu osobom, które pobierają je po ustaniu zatrudnienia.

Skutek finansowy tych wszystkich działań w pierwszym półroczu 2018 roku w Inspektoracie ZUS w Zamościu wyniósł 282,5 tys. zł. To środki, które zostały w funduszu chorobowym na świadczenia dla osób, którym faktycznie się należą.

inf.: Małgorzata Korba, regionalny rzecznik ZUS w województwie lubelskim

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *