Piotr Giełzak – sylwetki ilustratorów publikacji „Horror na Roztoczu”

facebook_grafika_ksiazka+polak_potrafi

W ramach promocji publikacji „Horror na Roztoczu” ( www.horrornaroztoczu.pl ) prezentujemy sylwetki autorów oraz ilustratorów.

Z ogromną przyjemnością oraz niekłamaną satysfakcją przedstawiamy jednego z autorów:

Piotr Giełzak

Piotr-Giełzak---notka-Biograficzna(ur. 25 czerwca 1987 r. w Lublinie) Absolwent Wydziału Artystycznego Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie.
Projektant, Ilustrator i inżynier rzeczywistości. Były pracownik agencji interaktywnych i studiów kreatywnych, obecnie wolny strzelec.
Nie przepada za mentalnymi granicami, lenistwem i „iluzją wiedzy”. Miłośnik opowieści grozy, cyberpunku i zapalony badacz wirtualnej rzeczywistości. Od 2013 roku członek Stowarzyszenia Twórców Grafiki Użytkowej.

Skąd czerpiesz inspirację?

Staram się żyć w hałasie i tworzyć w ciszy. Chaos medialny, informacyjny, polityka i codzienne życie są dla mnie największą inspiracją. Inspirują mnie do reakcji i zabrania głosu, często poprzez ilustracje, komiksy i tym podobne przedsięwzięcia.

Od jak dawna tworzysz? Co głównie tworzysz? Jaki gatunek czy styl?

Odkąd pamiętam. Swojej twórczości nie ograniczam do stylu ani gatunku, tworzę koncepcje, a potem dobieram do niej media, w których prezentuje się ona najlepiej. Daje mi to swobodę w każdym kierunku.

Czy masz w swoim portfolio jakieś znane dzieła? Uważasz, że odnosisz sukcesy na tym polu?

Nie zależy mi na sukcesie na tym polu, traktuję swoją twórczość raczej jako dialog z samym sobą, a kto wie? Może kiedyś moje dzieła dotrą do szerszej publiki. 

Jak wygląda proces twórczy w twoim wypadku? Nawyki? Rutyna?

Raczej jak atak. Kiedy w mojej głowie zagości koncepcja nie zasnę dopóki nie stanie się ona choćby szkicem lub opisem.

Ile czasu dziennie poświęcasz na tworzenie ilustracji/ rysowanie/ malowanie?

Około kilku godzin, nie zawsze jest to, to samo medium. Staram się eksperymentować i próbować nowych rzeczy. 

Jak pracowało Ci się nad ilustracją na podstawie gotowej koncepcji? Lepiej niż nad swoimi pomysłami? Gorzej?

Raczej nie odczułem większej różnicy.

Jak szlifujesz swój warsztat? Kursy/ książki/ czytanie/ inne formy działalności artystycznych?

Jak tylko i kiedy tylko mogę.

Jakie masz inne zainteresowania artystyczne poza malarstwem/ rysowaniem/ grafiką?

Skupiam swoje zainteresowania wokół nowych technologii, Literatury grozy i muzyki.

Czym zajmujesz się poza ilustrowaniem? Jakie jest twoje hobby?

Gotowanie. Ale raczej na moim stole próżno szukać potraw wegetariańskich.

Jaka tematyka twórcza należy do Twoich ulubionych?

Uwielbiam kontrasty i skrajności. Uwielbiam pokazywać, że jest coś dalej.

Czym szczególnie chciałbyś się pochwalić?

Nie lubię się chwalić.

Jakie masz plany związane z ilustrowaniem? Czy planujesz niedługo wydanie czegoś własnego/ zbioru/ albumu/ wystawy?

Tak planuję wydanie ilustrowanej książki, zarówno dla dzieci jak i dorosłych.

Nad czym aktualnie pracujesz? Niekoniecznie musi to być projekt ilustratorski (cokolwiek, nad czym pracujesz i chciałbyś się tym pochwalić)

W tym momencie pracuję nad hołdem oddawanym trzem największym autorom literatury grozy. Jeśli pomysł wypali to chce go kontynuować. Oraz startuję z komiksem sieciowym.

Jeśli nad czymś pracujesz – kiedy możemy spodziewać się efektów twoich działań?

Miejmy nadzieję ze pod koniec Marca, będę już w pełno gotowy by opublikować swoje zbiory.

Jak zareagowałeś, kiedy dowiedziałeś się, że weźmiesz udział w tym projekcie?

Pozytywnie. Od razu wzniosłem modły do Pani bólu o powodzenie w pracy.

Czy wiedziałeś (w momencie tworzenia), że wszystkie pomysły do opowiadań są inspirowane snami pomysłodawcy projektu? Co o tym myślisz? Czy podoba Ci się pomysł tworzenia książki na podstawie snów?

Tak. Jest to coś, co lubię. Daje to pewien nawias podczas tworzenia ilustracji. Nie trzeba być tak dosłownym.

Czy ty także podczas tworzenia inspirujesz się swoimi snami? Korzystasz z zasobów podświadomości?

Sam wiele ze swoich prac tworzę na podstawie snów. Jednak największy mankament polega na ich zapamiętaniu i odtworzeniu szczegółów.

Czy uważasz, że wydawnictwo robi coś pozytywnego podejmując się wydania zbioru mrocznych opowiadań, których akcja dzieje się na Roztoczu? Czy według Ciebie tego brakowało?

Jak najbardziej. Mam nadzieje, że inne regiony pójdą w ich ślad, nie tylko kolekcjonując sny, ale także legendy miejskie o których mało kto wie.

Projekt rozpoczął się 1 stycznia. Czy uważasz, że tempo pracy jest duże? Nie upłynęło przecież jeszcze trzy miesiące, a czytelnicy już mogą czytać wywiady z Tobą?

Trochę jednak to za szybkie tempo. Każdy z nas ma zapewne inną prace, a przy tworzeniu czegoś takiego wymagany jest duży dystans czasowy.

Czy chciałbyś przeżyć historię zilustrowaną w twoich pracach?

Zdecydowanie.

Czy myślisz, że publikacja Horror na Roztoczu ma szansę na sukces? Co powinno według Ciebie zostać zrobione, aby go osiągnąć?

Sukces potrzebuje więcej czasu.

Czy lubisz horrory/ powieści/ filmy grozy?

Oddycham nimi.

Co myślisz o takiej literaturze? Czy uważasz, że jest potrzebna?

Jest to jakaś alternatywa do grozy wiadomości ze świata.

Czy byłeś kiedyś na Roztoczu? Jakie wrażenia?

Tak. Piękne tereny. Szkoda, że drzew wciąż ubywa w niektórych miejscach.

Czy mroczna wizja Roztocza, jako miejsca pełnego niebezpieczeństw wydaje Ci się być rzeczywista?

Raczej nie. To spokojne miejsce. Na pierwszy rzut oka oczywiście.

Czy tworzenie historii, których akcja dzieje się na Roztoczu sprawi, że w przyszłości wybierzesz się odwiedzić to miejsce? Będziesz odwiedzał je częściej?

Zdecydowanie tak. Potem znajdę piękną Pannę z roztocza i porwę ją do swej pieczary 😀

Czy uważasz, że umiejscowienie akcji opowiadań na Roztoczu spowoduje wzrost jego atrakcyjności? Czy wręcz odwrotnie?

Na pewno pojawi się tam więcej zmor.

Jak przebiegały prace nad ilustracjami do tej publikacji?

Szybko.

Co myślisz o pomyśle zrobienia wystawy ilustracji z publikacji Horror na Roztoczu? Czy pojawiłbyś się osobiście? Czy chciałbyś pomóc przy organizacji takiego przedsięwzięcia?

Tak.

Czy planujesz sprzedać oryginał ilustracji czy raczej zachowasz go dla siebie?

Zachowam go dla siebie.

Dziękuję za rozmowę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *